The Scarecrow

Czasami graczom należy się odrobina odpoczynku. Wygrany urlop w hotelu Contented Cow wydaje się być idealną odskocznią od potyczek z kultystami oraz szaleństwem Przedwiecznych. Czy aby na pewno to się...

War Buddy

Kolejna przygoda autorstwa Michael'a LaBossiere osadzona w latach 20tych ubiegłego stulecia. Weteran wojenny dostaje list od swojego dawnego towarzysza z okopów o bardzo niepokojącej treści. ...

I Want You To Kill The Ice Cream Man

Kolejna przygoda autorstwa Michael'a LaBossiere. Co gracze zrobią jeśli ktoś obcy zacznie ich błagać aby odnalezli i zabili wlaściciela jednej z lokalnych ciężarówek z lodami? Chwile po tej niecodzien...

Cathay

Cathay jest dość zapomnianą krainą, nieczęsto wykorzystywaną przez Mistrzów Gry. Głównie z powodu braku wszelakich materiałów większość prowadzących pozostaje w mrokach lasów Imperium bądź w Bretonii....

House on a Island

List z kancelarii prawniczej przeważnie zwiastuje kłopoty. Tym razem wydaje się być inaczej, kancelaria prawnicza Goldstein, Hansen & Wabinski z przykrością oznajmia iż daleki krewny gracza, nieja...

  • The Scarecrow

    piątek, 19 sierpnia 2011 21:25
  • War Buddy

    niedziela, 17 kwietnia 2011 21:44
  • I Want You To Kill The Ice Cream Man

    niedziela, 10 kwietnia 2011 07:06
  • Cathay

    środa, 06 kwietnia 2011 21:22
  • House on a Island

    poniedziałek, 04 kwietnia 2011 19:34

Artykuły

Wielu doświadczonych MG często tworzy na własne potrzeby nie tylko miasta, czy BN-ów. Niektórzy uwielbiają przewracać do góry nogami nawet panteony bogów wpychając swoich ulubionych mitologicznych bogów do każdego systemu. Nie ukrywam, sam nie jestem inny. Jednak przede wszystkim staram się by to co ja wstawię do danego systemu nigdy nie odbiegało opracowaniem, detalami i jakością od tego co prezentuje dany system. W przeciwnym razie nie miałoby to żadnego sensu.

Gry role-playe zrodziły sie zaledwie 20 parę lat temu i w ciągu tych lat zdobyły tysiące fanów. Ich korzenie tkwią niewątpliwie w literaturze fantastycznej. Jednak gracze nie czytaja ksiażki – oni sami ją tworzą! Więcej, staja się jej bohaterami. Sami tworzą i przeżywają wszystkie niesamowite historie, jakie tylko można natrafić na stronach książek. Któż z Was, jako dziecko, czytając choćby komilsy Marvela, nie marzył, by stać superbohaterem?